16. Jakie cechy charakteru powinien posiadać Komendant Placówki lub dowódca grupy, aby cieszyć się szacunkiem podwładnych?
Uważam, że prawdziwy autorytet w Straży Granicznej buduje się na połączeniu ogromnej wiedzy merytorycznej z nienaganną postawą etyczną. Komendant lub dowódca powinien być przede wszystkim sprawiedliwy i konsekwentny – podwładni muszą wiedzieć, jakie są reguły gry i że są one równe dla wszystkich. Bardzo cenię u przełożonych umiejętność przyznania się do błędu oraz branie odpowiedzialności za swój zespół w trudnych chwilach, co buduje lojalność podkomendnych. Szacunkiem darzy się lidera, który nie tylko wydaje polecenia zza biurka, ale rozumie realia służby na pierwszej linii i potrafi być wsparciem merytorycznym w najbardziej skomplikowanych sytuacjach operacyjnych. Szacunek u podwładnych zdobywa się kompetencjami i charakterem, który potwierdza się w codziennej, trudnej służbie.
17. Czy woli Pan realizować zadania samodzielnie (np. analiza dokumentów), czy w bezpośrednim współdziałaniu (np. zespół kontrolerski)?
Moje predyspozycje pozwalają mi na efektywną pracę w obu tych trybach, ponieważ rozumiem, że specyfika SG wymaga elastyczności. Analiza dokumentów wymaga dużego skupienia, spostrzegawczości i cierpliwości, co bardzo mi odpowiada, bo lubię dochodzić do sedna sprawy i wyłapywać nieprawidłowości. Z drugiej strony, praca w zespole kontrolerskim daje mi poczucie bezpieczeństwa i dynamikę, której potrzebuję w działaniu – wzajemne asekurowanie się i wymiana spostrzeżeń w czasie rzeczywistym znacznie podnoszą jakość kontroli. Wybiorę zawsze tę formę, która w danym momencie jest bardziej potrzebna dla realizacji zadania, bo potrafię zarówno przejąć pełną odpowiedzialność za indywidualny odcinek, jak i sprawnie odnaleźć się w grupie. Jestem funkcjonariuszem wszechstronnym, który potrafi być samodzielnym analitykiem, jak i niezawodnym ogniwem zespołu.
18. W jakiej roli widzi Pan siebie po zakończeniu szkolenia podstawowego: jako sprawnego wykonawcę rozkazów czy osobę aspirującą do dowodzenia małą grupą?
Po zakończeniu szkolenia podstawowego widzę siebie przede wszystkim jako bardzo sprawnego i rzetelnego wykonawcę rozkazów. Uważam, że aby w przyszłości móc dowodzić innymi, najpierw trzeba samemu stać się rzemieślnikiem w swoim fachu i poznać służbę od podstaw na najniższym szczeblu. Moje ambicje sięgają wyżej i w perspektywie kilku lat chciałbym aspirować do ról dowódczych, jednak na początku mojej drogi skupię się na tym, by przełożeni mogli mi w pełni zaufać i powierzyć każde, nawet najtrudniejsze zadanie. Dojrzałość polega dla mnie na zrozumieniu, że każdy lider musiał kiedyś zacząć od nauki posłuszeństwa i rzetelnej pracy u podstaw. Chcę najpierw stać się wzorowym funkcjonariuszem liniowym, by w przyszłości budować swój autorytet dowódczy na realnym doświadczeniu.
19. Czy wykonałby Pan polecenie służbowe, które uważa Pan za niesłuszne, pamiętając o hierarchicznej strukturze Straży Granicznej?
W Straży Granicznej istnieje jasna granica między poleceniem, które wydaje mi się „niesłuszne” z punktu widzenia taktycznego, a poleceniem sprzecznym z prawem. Jeśli uważam polecenie za niesłuszne, ale jest ono legalne, wykonuję je bezzwłocznie i najlepiej jak potrafię, ponieważ to dowódca ponosi odpowiedzialność za strategię, a ja jestem od jej realizacji. Moje subiektywne odczucie nie może paraliżować działań formacji. Natomiast gdybym otrzymał polecenie, które w sposób oczywisty łamie prawo lub godzi w etykę służby, mam obowiązek odmówić jego wykonania i zaraportować ten fakt wyższemu przełożonemu, co wynika wprost z przepisów. Wykonuję każde legalne polecenie służbowe, bo rozumiem, że dyscyplina jest kręgosłupem formacji mundurowej.
20. Jak reaguje Pan na uwagi przełożonego dotyczące sposobu przeprowadzania przez Pana kontroli lub interwencji?
Na wszelkie uwagi przełożonego reaguję z otwartością i traktuję je jako niezbędny element mojego rozwoju zawodowego. Jako nowo przyjęty funkcjonariusz będę osobą na etapie nauki, a doświadczenie moich przełożonych jest dla mnie bezcennym źródłem wiedzy, którego nie zastąpi żadna instrukcja. Jeśli dowódca koryguje moje błędy, słucham z uwagą i natychmiast wdrażam te poprawki w życie, aby nie powtórzyć pomyłki w przyszłości. Nie traktuję krytyki personalnie – rozumiem, że w naszej służbie błąd może kosztować zdrowie partnera lub bezpieczeństwo granicy, dlatego merytoryczna uwaga przełożonego jest dla mnie wyrazem dbałości o jakość naszej wspólnej pracy. Każda merytoryczna uwaga przełożonego jest dla mnie lekcją, która przybliża mnie do pełnego profesjonalizmu.
Napisz komentarz